<title_newspaper="Sztandar Modych"> 
<title_article="Niedosyszany gos na zebraniu modziey w WPB-3"> 
<author_1=J. Olbrycht> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="07">
<date=1952-07-02>
 <period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Na zebraniu wyborczym WPB-3 w Warszawie modzie sabo dyskutowaa nad kandydatami na delegatw na Zlot.
Waciwie pad tylko jeden gos w bardzo wanej sprawie 
 Uwaam  powiedzia mody robotnik  e trzeba wybra na delegata kol. Maiskiego, o ktrym zapomniaa komina wspzawodnictwa. Komisja wysuwa innych, ktrzy wykonuj po 300 procent normy. Kolega Maiski wykonuje ponad 300 proc. normy, ale on przedtem tyle nie wykonywa. On wanie teraz, przed Zlotem, zabra si inaczej do pracy i chocia mu si to nie od razu udao, nie ustpowa, uczy si od innych, zacisn zby i przekroczy 300 procent. Ja myl, e tak postaw, taki upr trzeba wyrni. Przecie tamci inni to ju i przedtem robili po 300 procent i stoj waciwie w miejscu.
Oni w pracy przedzlotowej wcale nie poprawili swoich wynikw  a on z robotnika sabszego podcign si do najlepszych i nawet ich wyprzedzi. 
Szkoda, e to wystpienie pozostao bez echa. Szkoda z wielu wzgldw. Szkoda przede wszystkim dlatego, e gdyby rozwina si dyskusja nad kandydatur kol. Maiskiego i nad innymi kandydatami, caa modzie z WPB-3 lepiej poznaaby swoich przedstawicieli na Zlot, ich postaw w codziennym yciu, ich zalety, charakter. W dyskusji takiej na pewno niejeden chopiec i niejedna dziewczyna z WPB-3 zrozumiaaby lepiej, jak naley postpowa, aby sta si czowiekiem przodujcym w pracy dla Ojczyzny, dla szczcia caego narodu. Na pewno i sami wyrnieni janiej mogliby spojrze na wasne, codzienne ycie i dostrzec takie dziedziny swego ycia i charakteru, ktre wymagaj jeszcze wiele pracy nad sob, aby sta si bardziej wszechstronnie przodujcym.
Czy nie ciekawe i wartociowe byoby omwienie drogi, jak obecnie przebywa kol. Maiski?
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
